Witajcie u nas wszystko w porządku. Karolinka uśmiechnięta i wesoła. Jutro w godzinach od 7.30 do 8.30 pojawi się audycja w Polskim Radiu Rzeszów nagrana niedawno u nas w domu. W roli głównej moje dwa skarby Kamil i Karolinka, w roli drugoplanowej mama Ania (mam nadzieję że będzie coś słychać bo moje dzieciaczki miały bardzo dobry humor i łobuzowały strasznie - zapraszam).
http://www.radio.rzeszow.pl/powiat-rzeszowski/item/23267-potrzebne-wsparcie-dla-chorej-karolinki
Również jutro w Gazecie Wyborczej ukaże się artykuł dotyczący naszej walki o życie Karolci.
Dwa kochane bąble, przez tak długi czas byli osobno, w końcu są razem, mają siebie i nas. Nasza miłość pokona każdą przeszkodę bo razem jesteśmy w stanie przezwyciężyć wszystko.
"Kocham Cię
A ty mnie
Jak rodzinnie mija dzień
Jak przytulę cię i buziaka tobie dam
Ty mi powiesz kocham cię :)"
Mam do was wszystkich czytających naszego bloga prośbę, już którąś z kolei. Pamiętajcie o nas oddając 1 % podatku. Proszę również jeśli macie taką chęć apelujcie w naszym imieniu wśród swoich rodzin i znajomych.

Buziaki dla Słodziaków !!! Będzie dobrze !!!
OdpowiedzUsuńKwota jest ogromna, ale macie już chyba 1/6 kwoty, a tak niedawno zaczęliście zbierać. Ludzie potrafią być naprawdę hojni - uwierzcie w to ! A czy można zacząć terapię mając tylko część kwoty ? Z jakimś zobowiązaniem do wpłaty ?
Ja już licytuję na Allegro, moi rodzice przekażą 1%, także działamy jak możemy, ale jest nas więcej takich.
Pozdrawiam !
mama Meli
Barney i przyjaciele? Moja Emilka też to lubi :) Jeśli audycja będzie dostępna on-line (a zapewne tak), z pewnością będę słuchała. Już dodaję stronę na FB do ulubionych:)
OdpowiedzUsuńSłuchałam... :)
UsuńTAK TRZYMAĆ :) i damy radę ! Razem możemy wiele zdziałać :) edit
OdpowiedzUsuńKochani kwota 147 000 Euro (600 000 zł) jest ogromna. Z tego co zrozumiałam, chociaż mogę się mylić 20 % tej kwoty to zabezpieczenie na ewentualne komplikację. Można starać się o raty. Pierwsza rata około 200 000 zł. Niedawno kiedy otrzymaliśmy kosztorys byłam przerażona, zagubiona i zła. Tera kiedy ochłonęłam rozumiem, że także w Niemczech życie podrożało dlatego z nowym rokiem podrożało też leczenie. Nie mam pretensji ani żalu do Kliniki w Niemczech. Proszę tylko aby uratowali życie naszej Karolince. Dzięki Wam mamy już ponad 100 000 zł, połowa raty. wierzę, że już niedługo rozpoczniemy ten ostatni etap leczenia i że wygramy tę walkę
OdpowiedzUsuńWygracie na pewno, ja również przekaże swój 1% na Karolinkę. Jest cudowną, przepiękną dziewczynką! Aż się buzia śmieje, gdy się na nią patrzy. Wytrwałości Mamusiu :) Razem damy radę!
UsuńMoja córeczka urodziła się 5 sierpnia 2011- dzień przed Waszą Malutką....trzymamy całą rodziną kciuki - połączymy siły i nie damy Karolinki chorobie!!!
OdpowiedzUsuń